Informacje - Teatr
 
Zamierzenie słabe dowcipy
Dodano: 2012-02-16 16:13:00 przez: Michał Stachura
Kabaret Moralnego Niepokoju to dla mnie przede wszystkim sentyment. Chwile, gdy zdobywali szczyt, który dziś okupują, były najlepszym okresem w ich twórczości i to właśnie w tych czasach ich poznałem. Teksty takie, jak „Pan Tadeusz Wołodyjowski”, czy „szmaciany kot gratis!” do dziś bawią mnie, jak mało co na naszym podwórku kabaretowym. Po tych wszystkich latach przyszedł czas na konfrontacje oczekiwań, które przez kilogodziny spędzone przed telewizorem zdążyły urosnąć do rozmiarów średniej wielkości dinozaura.

Pytanie numer jeden brzmiało: jak radzą sobie bez Kasi Pakosińskiej, która odeszła w zeszłym roku? Dziś plotkuje się o jej powrocie, nie należy jednak zapominać, że artyści nie szczędzili sobie gorzkich słów w wywiadach. Zastąpiła ją Agata Załęcka. Czy godnie? Cóż, Agata spełnia kompletnie inną rolę niż niegdyś Pakosińska. Jej rola w skeczach jest często katalizatorem akcji, ale o autonomicznej postaci, jak obdarzona niezapomnianym śmiechem Katarzyna, nie może być mowy.
 
Zacznijmy jednak od początku.  Na pierwszym występie, o 17.00, Filharmonia Zielonogórska zapełniona do ostatniego miejsca, z tyłu pod ścianą niewielka grupa osób nawet stoi. Po krótkiej prezentacji multimedialnej, która już wprawiła publiczność w stan wesołości, na scenę wpada Robert Górski. Wita publiczność kilkoma słabymi (zamierzenie!) dowcipami i tak już miało być do końca – między skeczami na scenę wpadał Górski, by uraczyć nas paroma kawałami, w których najzabawniejsza była osoba, która ją opowiada. Ja do pana Roberta mam słabość straszliwą, więc miałem ubaw nawet ze sposobu, w jaki stał na scenie. Zresztą widownia też.
 
Być może właśnie przez tę dominację reszta kabaretu nie prezentowała się aż tak dobrze. Absolutnie rewelacyjnie zaprezentował się Mikołaj Cieślak, którego chyba tylko przez wspomnianą słabość do Górskiego nie nazwę najmocniejszym punktem wtorkowego występu. Reszta, czyli Załęcka, Rafał Zbieć i Przemek Borkowski świecili co najwyżej światłem odbitym. W przypadku Cieślaka i Górskiego możemy mówić o postaciach niezapomnianych od A do Z – bawi zarówno ich aparycja, to, co mówią i jak to mówią. Ale to wystarczyło.
 
Program, jaki zaprezentowali we wtorkowe popołudnie był mieszanką skeczy już znanych i tych nowych. Siłą rzeczy zabrakło numerów z Pakosińską, lecz trudno mówić o odczuwalnym ich braku. Czuć też było, że co nowsze rzeczy w wykonaniu Kabaretu Moralnego Niepokoju „to już nie to samo”, ale to wszystko nieważne. Bo gdy ta maszyna się rozpędziła, nie było mowy o braniu jeńców. Chwilami dosłownie płakałem ze śmiechu, a razem ze mną szczelnie wypełniona sala filharmonii, żywo reagując na każde skinienie występujących.
 
Nie będę mówić o zmęczeniu materiału, o braku Pakosińskiej, o chwilowych spadkach formy, o momentach, które nie bawiły. Nie narodził się jeszcze taki, który by wszystkim dogodził. Kabaret Moralnego Niepokoju wtorkowego popołudnia pozostawił zielonogórską publiczność wręcz obolałą ze śmiechu. Po dwóch godzinach występu i dwóch bisach trudno było prosić o więcej. Ale i dla najbardziej wytrwałych przygotowali coś więcej – stoisko z DVD, które, jak obiecali, chętnie podpiszą. Jeśli zaś chodzi o mnie, to tym występem Kabaret Moralnego Niepokoju, z Katarzyną Pakosińską na pokładzie czy bez, jest najsilniejszą ekipą na naszej scenie kabaretowej. 
 
A już w marcowym numerze „UZetki” przeczytacie wywiad z Kabretem Moralnego Niepokoju, w którym opowiedzą między innymi o tym, komu wśród nich nie można ufać, o kabaretach typu stand up i o tym, jakim zabiegom się poddają, by utrzymać się na topie!
 

 
Autor: Michał Stachura
 
Zobacz także:   Reklama:
Hektolitry śmiechu w Bachanalia
Teatr Wielki znów na scenie!
Teatr Wielki w (niewielkich) Cigacicach
Fruuu uczy improwizacji!
Teatr kukiełkowy nie dla dzieci
 
     
     Wasze komentarze  


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy

UZetka.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. UZetka.pl zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.

Podpis:
Treść komentarza:
Wpisz w poniższe pole słowo INDEX aby dodać komentarz



 

wszystkie imprezy »

West Side Hard Core vol. 3
West Side Hard Core vol. 3
O portalu   Reklama   Patronaty   Regulamin   Kontakt   RSS
powered by:
Messi Design